Przełom i inne nowele





Es lebe »Der grosse Kurfürst!«_ — zabrzmiało znów w powietrzu. Fala ludzka zakołysało się i nowem zakipiała życiem.
Parowiec z hucznymi dźwiękami Wacht am Rhein przybijał już do brzegu.
Uwolniło to panią Zofię od odpowiedzi.
Zwróciła się żywo do córeczki:
— Ninon pójdzie z mamą a Marcysia zostanie przy kufrach i z nimi wejdzie na statek.
Ale napróżno wyciągała rękę.
Dziewczynka przyglądała się z uporem koronie, zdobiącej duży monogram na walizie.
— Ninon, chodź dziecko — powtórzyła.
Czarne brewki dziewczynki ściągnęły się z charakterystycznym uporem.
— Jania nie chce, żeby ją nazywać Ninon. Ten pan jest sam: Ninon. Tatuś mówi zawsze: Janka.
Nie dąsik dziecka, lecz słowa jego, szkarłatem pokryły czoło matki.
— Przyjdziesz zaraz, lub zostaniesz tu z Marcysią — wyrzekła stanowczo.
Cherubinek podskoczył i chwytając dłoń jej, przylgnął do niej ustami, z jakimś wybuchem głałtownym a namiętnym nieledwie.
Pani Zofia pochyliła się i ucałowała go nawzajem.
— Dlaczego dziecko jest niegrzeczne? — zapytała słodko.
— Och, bo ten czarny pan już przyszedł i mama na Janię nawet nie patrzy.
Kobieta pocałunkiem zamknęła jej buzię.
— _Mon Dieu est-elle jalouse?_ — wyszeptała, prostując się.
— _Jalouse?_ — podjął wpatrzony w nią towarzysz. — Zazdrosną jest? Cóż dziwnego?
Ja, Rene Delpit wyznaję, iż gdybym miał prawo do tego, byłbym zazdrosnym o nią nawet,
o to dziecko niewinne...
A — dodał — widząc dumny błysk w oczach kobiety — rozgniewałem panią, przepraszam...
I zmieniając szept gorący w ton potoczny, konwencyonalny, dodał:
— Czas wsiadać, bo inaczej zabiorą nam najlepsze miejsca na pokładzie, a Ren, stąd aż do Koblencyi, przedstawia
najpyszniejsze widoki.
Zabrał torebkę, przybraną monogramem z dużą koroną
i nie wychodząc już z roli grzecznego, lecz obojętnego towarzysza, poprowadził młodą kobietę na statek.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: