Przełom i inne nowele





Nie dowierzał sobie, czy zniósłby to raz jeszcze, czy nie poskoczyłby zapytać, co krew jej spycha do serca: obrażona duma, dotknięta godność niewieścia, czy, czy...
A przecież nie mógł sobie nic wyrzucać; nie powiedział jej nigdy jednego tkliwszego słowa, nie byli dla siebie dotąd niczem, zupełnie niczem...
Blade rysy Borowieckiego ból wykrzywił, z pod przymkniętych jego powiek łza wybiegła. Tak: niczem.
Teraz jednak, gdy samotny chwile te po raz wtóry przeżywał, czuł, że mógłby, wróciwszy na ten sam załam Chmielnej ulicy, ucałować zimne jej kamienie, za błysk objawienia,
jakiego wówczas doznał.
Dziś, dziśby je całował, jak pamiątkę, jak cząstkę drogiej przeszłości; wówczas jednak zasady i to, co nazywał "mocą charakteru", kazały mu postąpić inaczej.
Urządził się więc tak, iż nazajutrz wypadło mu w "interesach służby", wyjechać z Warszawy, na dwa tygodnie.
Wprawdzie w wagonie, zasunięty w kąt, milczący, uprzytomniał sobie owo błyskawiczne wstrząśnienie, z mocą, doprowadzającą go do hallucynacyą Widział bowiem skrawek nieba i
postać jej wysmukłą a jasną, widział bladość kredową, pokrywającą nagle jej lica, czul na sobie spojrzenie, pod którem i jemu krew zbiegła do serca, ściągając je spazmem bolu.
Przeżywał to po raz wtóry, z nieznanem mu natężeniem wyobraźni i uczucia, lecz pociąg unosił go równocześnie w dal, a odsuwając od pokusy, ocalał jego wolność...
Wycieczka się powiodła, przywracając mu zupełne panowanie nad sobą.
Po uspokojeniu się jednak, trzeba było wracać; czy można zaś, żyjąc w tych samych kołach, nie spotykać się wcale?
Wprawdzie Borowiecki się zamknął i wszędzie bywać przestał, lecz niemniej wiosna-kusicielka, wywabiając ludzi do ogrodów i parków, stykała ich razem z sobą.
To mu pozwalało na sport szczególny: oto śledził zdala swoję złotowłosą rusałkę, pojąc się bezwiednie czasem jej urokiem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: