Przełom i inne nowele






Cala sala złączyła się w jednym, przeciągłym wybuchu zapału i uznania: "Małgorzata! Małgorzata!" — wołano od krańca do krańca.
Gorętsi unosili się, bijąc brawo, dodawali okrzyki, a wszyscy, wśród tych frenetycznych, wstrząsających gmachem oklasków, widzieli jedną tylko postać: Gretchen.
Gretchen, upostaciowanie poezyi i artyzmu, uosobienie uczucia, które się z niczem nie liczy, wcielenie kobiecego czaru i nieśmiertelnej pieśni Gounod'a.
Rozpromieniona, uśmiechnięta debiutantka stała pod tą powodzią oklasków, pod deszczem kwiatów i kłaniając się, na znak wzruszenia, jeden z bukiecików, niewiadomo czyją ręką
rzuconych, do ust podniosła. Nic dziwnego; wszak dosięgła szczytu marzeń: otwierało się przed nią królestwo sławy, hołdów i bogactwa.
A tam, na górze, obok biedziutkiego, zapomnianego dziewczęcia, stało widmo inne, jakby z Grottgerawskiego kartonu wyrwane.
Nosiło ono te same rysy, czystsze jednak i spokojniejsze, wolne od szminki, tuszu i atropiny, obce wyzywającym spojrzeniom i zalotnym uśmiechom.
Nad czołem jego widniała gwiazda, należna duchom opiekuńczym i geniuszom. Był to... zamarły anioł ogniska domowego.
Dziecko opuszczone, samotne, wyciągnęło do niego rozpacznie ręce.
W tej chwili kurtyna zapadła nareszcie, a podczas gdy wśród echa niemilknących oklasków, debiutantka, osypana kwiatami, rzuciła się w ramiona męża, wołając:
— Mam
przyszłość, mam złoto dla ciebie i dla naszych dzieci!
Córka jej równocześnie, zapomniana chwilowo, osunęła się w ciemnym zakątku loży na kolana i zacisnąwszy kurczowo dłonie, a kryjąc twarz w purpurze pluszowej kotary, Wołała ze
wstrząsającem łkaniem:
— Boże! Wróć mi moją matkę!... Moją matkę!...
II.
W KOLOŃSKIEJ KATEDRZE
WSPOMNIENIE.
Lekka mgła poranna zalegała widnokrąg.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: