Przełom i inne nowele





Wytrzymała tylko śmiałka pod spojrzeniem głębokich swych źrenic, a hamując niem gniew jego, odparła spokojnie:
— Nie zwykłam udzielać objaśnień na pytania, tym tonem
zadawane.
Skarcenie i arystokratyczna pewność siebie raz jeszcze zaimponowały baronowi.
Podniósł rękę, w której widniała rozerwana koperta i zmięty świstek jakiś, a chwytając z trudnością powietrze, mówił:
— Pani, Irenka w ostatnich czasach chodziła z
panią i dziś poszłyście razem, błagam, gdzie ona jest w tej chwili?
Gniew jego straszny, nie tajał, lecz łączył się z niepokojem, z trwogą...
Zarówno wzbogacony spekulant, jak żądny podbojów Don-Juan, ustąpił, po raz pierwszy może, miejsca ojcu.
I ojca tego, drżącego o dziecko jedyne, ojca, który odzyskiwał swe prawa w antypatycznym dla mnie człowieku, żal mi się zrobiło, szczerze a głęboko.
Ciocia Mara zrozumiała, iż pozostaje jej tylko droga absolutnej szczerości.
— Uspokój się pan — mówiła łagodnie. — Pannie Irenie nic złego stać się nie może.
Nieoględnie zrobiła, idąc wbrew pańskiej woli; ale tym razem, wyjątkowo, cel doprawdy uświęca środki.
— Gdzie jest? — przerwał błagalnie.
— U ciężko chorej, umierającej prawie przyjaciółki: Pociesza ją z anielską słodyczą, panie baronie...
— U jakiej przyjaciółki?
— rzucił się, tracąc najwidoczniej cierpliwość.
— Uspokój się pan. Tam ... w aptece...
— A! W aptece!...
— ryknął, chwytając się obu rękoma za głowę i skoczywszy jak szalony, pobiegł we wskazanym kierunku.
Panna Marya Rokszycówna spojrzała na mnie błagalnie, z przerażeniem i trwogą zarazem.
— Panie, ten człowiek jest nieprzytomny; tam jest chora, biegnijmy na pomoc jej i Irence, bo...
bo... inaczej stanie się coś strasznego.
I podążyliśmy pędem za baronem.
Od domku, winem oplecionego, dzieliła nas tylko furtka w szpalerze i przylegający do niej maleńki ogródek kwiatowy.
Drzwi na oścież rozwarte same nas poprowadziły we właściwym kierunku.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: