Przełom i inne nowele





Wtem prostacza, zamaszysta przekupka, popchnęła go tak szorstko, że aż się pod mur cmentarny potoczył, pod ów mur, który w tej chwili własnym wydawał mu się grobem.
Obudzony z zadumy, z zapatrzenia się wgłąb duszy i wspomnień w niej wyrytych, posłyszał z jednej strony brutalną klątwę przekupki, z drugiej zaś uwagę jakiejś młodej
damy:
— Ten pan wygląda, jak lunatyk.
Ocknął się i oprzytomniał natychmiast. Prawda; wyglądał jak lunatyk...
Słońce majowe roztaczało morze blasków dokoła, tłum różnorodny i różnobarwny wił się szlakiem wężowym wzdłuż chodników, a on wśród tego obcego zbiegowiska, skłonnego do
szyderstw i ironii, stal oniemiały, zasłuchany w bicie własnego serca, zapatrzony w powracającą falę dawnych wspomnień, stal jak lunatyk...
Czyż chciał być pośmiewiskiem, przez tłum ów palcami wytykanem?
Wstrząsnął się cały, wyprostował i, okiem zupełnie już przytomnem, rozejrzał dokoła.
Tuż przed sobą zobaczył tramwaj, w ruch właśnie wprawiany. Przebił się ku niemu i szybko zajął miejsce. Był nareszcie tam.
Tu go nikt nie potrąci i nikt za zadumę lunatykiem nie nazwie. Zdjął cylinder, opierając go na kolanach.
Wagon mijał właśnie ostatni załam cmentarnego muru i ostatnie również drzewa posłały za nim szept wyraźny:
— Marya, Marya, Marya...
Boże, co się też w duszy przeciętnego filistra dziać czasem może!
On, człowiek najspokojniejszy, znany ogólnie z równowagi moralnej, on, Jerzy Borowiecki, szeptem tym wstrząśnięty, nie słyszał nic po nad to jedno imię, które dla niego
głuszyło w tej chwili cały wir wielkiego miasta, cały ruch przeludnionej, handlowej dzielnicy.
Nie widział ani kamieniarskich zakładów, ani małych domków i wielkich gmachów, ani dzielnicy nalewkowskiej, nic, nic, prócz świeżej, słońcem oblanej mogiły, nad którą
unosiło się ognistemi, dla niego tylko widzialnemi zgłoskami, to jedno imię:
Marya.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: