Przełom i inne nowele





On, nazywany żartobliwie »kolumną cyfr«, lub »tabliczką mnożenia«, a nieskłonny w rzeczy samej do idealnych uniesień, spotkał ostatniej zimy kobietę, która zwróciła jego
uwagę, najpierw niezwykłą pięknością, a następnie umysłem spokojnym, trochę nawet zbyt trzeźwym i chłodnym napozór.
Żaden mężczyzna nie mógł gawędzić bardziej »nieosobiście«, bardziej poważnie i przedmiotowo zarazem.
Borowiecki, dzięki swym stosunkom materyalnym, dzięki dobremu nazwisku i »krociom«, o jakich mówiono, brany był tak często za cel tyralierskiego ognia spojrzeń i gorących
zabiegów, że wreszcie nabył istnego wstrętu do sztucznego szczebiotu, rozkosznych minek, naiwnych półsłówek i całego arsenału banalnych środków i środeczków, jakimi
usiłowały go usidlić białopióre gąski salonów. Broń ich znal tak na wylot, że aż czuł dla niej pewna pogardę.
Wierzył, iż na dziesięć tych barwnych kolibrów, o ptasim mózgu, a ruchach wiewiórki i kotki zarazem, dziewięć przysięgłoby mu natychmiast miłość dozgonną, byle tylko
sięgnął po nią, gdyż w dziewięciu mózgach takich conajmniej istniała jedna jedyna _idée fixe: _wydać się za mąż.
Unikał więc z zasady towarzystwa kobiet, które lekceważył nawet.
W takich to warunkach poznał istotę, wręcz odrębną od wszystkich.
Bardzo piękna, wysmukła, o rysach wytwornie rzeźbionych, delikatnych i złotej aureoli nad czołem, patrzyła na niego parą głębokich, błękitnych źrenic, tak spokojnie i
poważnie, jak gdyby nie był on bynajmniej ową »dobrą partyą«, rozrywaną przez naiwne a anielskie szczebiotki.
Z oczu jej nie strzeliła żadna żywsza błyskawica; usta, przepysznie zarysowane, nie rozchyliły się dla niego ani jednym zalotnym uśmiechem.
Przyzwyczajony do hołdów niewieścich, Borowiecki uczuł się dotkniętym.
Widział, że nie traktuje go ani na włos inaczej, niż obecnych tam, żonatych, lub »nic niezuaczacych« panów.
Mówiła z nim tak samo, jak z siedzącą obok damą, a ta prostota jej i spokój trochę mu imponowały i trochę go urażały.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: